• Medalik z błogosławieństwem św. Franciszka

  • Odnaleziona biografia św. Franciszka z Asyżu wydana po polsku!

  • Nasze książki dostępne w sklepie wydawnictwa Bratni Zew

YouTube facebook

Ostatnia wieczerza Franciszka

Zapraszamy do lektury fragmentu „Zwierciadła doskonałości”, dzieła zawartego w zbiorze źródeł franciszkańskich, zawierającego coś na kształt studium charakteru św. Franciszka. Jak wyglądała ostatnia wieczerza Asyżanina? Przeczytajcie koniecznie.



Pewnej nocy błogosławiony Franciszek był tak bardzo nękany bólami swoich chorób, że tej nocy prawie wcale nie mógł odpoczywać ani spać. Rano, gdy ból trochę ustał, kazał zawołać wszystkich obecnych braci, a kiedy siedzieli przed nim, ogarnął ich wzrokiem i widział w ich osobach wszystkich braci zakonu. I rozpoczynając od jednego z braci, pobłogosławił ich wszystkich kładąc swą prawicę na głowach poszczególnych braci; i pobłogosławił wszystkich, którzy byli w zakonie, oraz tych, którzy mieli przyjść aż do końca świata; i zdawał się współczuć sobie samemu z tego powodu, że nie mógł widzieć swoich synów i braci przed swoją śmiercią.

Potem kazał przynieść przed siebie chleby i pobłogosławił je; a ponieważ z powodu choroby nie mógł ich połamać, kazał któremuś z braci, aby je połamał na wiele kawałków; i biorąc je, każdemu z braci podał kawałek, polecając, aby cały zjadł. Albowiem jak Pan w czwartek przed swoją śmiercią chciał spożyć wieczerzę z Apostołami, tak poniekąd wydawało się tym braciom, że błogosławiony Franciszek przed swoją śmiercią chciał ich pobłogosławić, a w nich wszystkich innych braci, i że jedli ten pobłogosławiony chleb tak jakby w pewnym sensie jedli go z pozostałymi swoimi braćmi. I możemy to wyraźnie stwierdzić, ponieważ, chociaż był to inny dzień niż czwartek, on powiedział braciom, iż był przekonany, że jest czwartek. Jeden z tych braci zachował jeden kawałek z tego chleba. I po śmierci błogosławionego Franciszka ci chorzy, którzy troszkę z niego skosztowali, natychmiast zostali uwolnieni ze swoich chorób.

Mówił błogosławiony Franciszek do swoich towarzyszy kiedy nie byli mu zaraz posłuszni: „Bracia moi, nie każcie mi tego tyle razy powtarzać”.

stat4u PageRank Checking Icon